Otrzymałeś niespodziewany przelew BLIK, a nieznajomy błaga o jego zwrot na inny numer? Uważaj - to wyrafinowana metoda oszustów, którzy próbują wykorzystać Twoją uczciwość, by uczynić z Ciebie „muła finansowego” w procesie prania brudnych pieniędzy. Dowiedz się, dlaczego pod żadnym pozorem nie powinieneś odsyłać tych środków na własną rękę i jak bezpiecznie rozwiązać taką sytuację przez bank.
Wyobraź sobie sytuację, w której na Twoim koncie bankowym nagle pojawia się powiadomienie o wpływie środków przez BLIK. Nie znasz nadawcy, nie czekasz na żadne pieniądze, a kwota jest na tyle konkretna, że trudno uznać ją za przeoczenie. Zanim zdążysz się nad tym zastanowić, dzwoni telefon. W słuchawce słyszysz wyraźnie zdenerwowany, niemal błagalny głos osoby, która twierdzi, że przez pośpiech pomyliła jedną cyfrę w numerze telefonu. Historia zazwyczaj chwyta za serce – to miały być pieniądze na opłacenie przedszkola, ratę kredytu albo lekarstwa, a teraz nadawca został z niczym i błaga Cię o natychmiastowy zwrot. Uważaj, to oszustwo.
Dowiedz się, na czym polega scam „na pomyłkowy przelew BLIK” i jak nie stać się ogniwem w łańcuchu prania brudnych pieniędzy.
Na czym polega oszustwo „na zwrot BLIK”?
Przytoczony scenariusz uruchamia się w nas odruchową chęć pomocy. Skoro pieniądze nie są nasze, a ktoś po drugiej stronie ewidentnie cierpi przez głupi błąd, najprostszym rozwiązaniem wydaje się po prostu ich odesłanie. I właśnie na ten psychologiczny mechanizm, czyli połączenie empatii z poczuciem uczciwości, liczą autorzy tego procederu. Haczyk pojawia się jednak w instrukcji zwrotu: osoba dzwoniąca prosi, abyś nie odsyłał pieniędzy na numer, z którego przyszły, lecz przelał je na zupełnie inny numer telefonu lub rachunek bankowy, rzekomo należący do „właściwego” odbiorcy.
Nieświadome ogniwo w łańcuchu prania pieniędzy
Za tą pozorną pomyłką kryje się brutalny mechanizm, w którym stajesz się nieświadomym ogniwem w łańcuchu prania brudnych pieniędzy. Prawda jest taka, że środki, które trafiły na twoje konto, wcale nie należą do osoby dzwoniącej. Pochodzą one od kogoś zupełnie innego – ofiary, która właśnie próbowała kupić w sieci przedmiot na fikcyjnej aukcji. Oszust, wystawiając nieistniejący towar, podał kupującemu twój numer telefonu jako dane do zapłaty. Gdy Ty „zwracasz” te pieniądze na konto oszusta, sprawiasz, że skradziona kwota znika w systemie, a Ty zostajesz z poważnym problemem.
Czy możesz zostać mułem finansowym?
Konsekwencje takiego działania mogą być dotkliwe. Kiedy oszukany kupiec zorientuje się, że padł ofiarą przestępstwa i zgłosi sprawę na policję, trop doprowadzi śledczych prosto do ciebie. To twój rachunek widnieje w historii jako miejsce, gdzie trafiły skradzione pieniądze. W oczach prawa możesz zostać uznany za tzw. muła finansowego, czyli osobę pomagającą w ukrywaniu pochodzenia środków z przestępstwa. Tłumaczenie, że chciałeś tylko pomóc, może nie wystarczyć, a zablokowanie konta przez bank to w takim scenariuszu jedynie najmniejszy wymiar kary.
Jak bezpiecznie wyjść z tej sytuacji?
Aby nie dać się wciągnąć w tę grę, musisz pamiętać o jednej, złotej zasadzie: nigdy nie dokonuj zwrotów nienależnych środków na własną rękę, zwłaszcza na dane inne niż te, z których pieniądze do ciebie przyszły. Jeśli faktycznie doszło do pomyłki, sprawę powinien rozwiązać bank. Poinformuj dzwoniącą osobę, że nie wykonasz przelewu, ale zgłosisz sytuację do swojego banku, aby to instytucja finansowa przeprowadziła oficjalną procedurę zwrotu. Uczciwy człowiek zrozumie taką drogę, oszust natomiast natychmiast zakończy rozmowę, wiedząc, że jego plan spalił na panewce. Ochrona własnych finansów to nie tylko dbanie o stan konta, ale przede wszystkim świadomość, by nie stać się narzędziem w cudzym przestępstwie.
Sygnały ostrzegawcze – zapamiętaj te czerwone flagi
Jeśli znajdziesz się w podobnej sytuacji, zatrzymaj się i nie wykonuj przelewu, gdy:
- nadawca twierdzi, że „przez pomyłkę” wysłał ci pieniądze przez BLIK, choć go nie znasz,
- wywiera presję czasu i nalega na natychmiastowy zwrot środków,
- prosi o odesłanie pieniędzy na inny numer telefonu lub rachunek bankowy niż ten, z którego przyszedł przelew,
- opowiada emocjonalną historię (dziecko, leczenie, rata kredytu), aby wzbudzić współczucie,
- zniechęca do kontaktu z bankiem lub twierdzi, że „to niepotrzebne komplikacje”,
- denerwuje się lub rozłącza, gdy informujesz, że zgłosisz sprawę do banku.